Las Melinas
2012-02-10, Zielona Góra
Zapraszamy na koncert niesamowitej kapeli - Las Melinas !!! Zespó³ o potê¿nym sk³adzie, brzmieniu i energii. Bardzo skoczne i ¿wawe utwory w rytmach reggae/ ska / swing porusz±... wi�cej »

Toots and The Maytals - mini biografia

Toots and The Maytals - mini biografia
Trudno znale¼æ postaæ, która wywar³a wiêkszy wp³yw, nie tyle na muzykê ska czy reggae, co na ca³± kulturê muzyczn± Jamajki. Skafather, twórca reggae lub po prostu Frederick "Toots" Hibbert, ur. 10 grudnia 1945, w wiosce May Pen, w po³udniowej czê¶ci wyspy.
Uznawany obecnie za jedn± z najwiêkszych osobisto¶ci ¶wiatowej sceny ska i reggae zaczyna³ bardzo skromnie. Jako syn lokalnego ksiêdza swoj± przygodê ze ¶piewaniem rozpocz±³ wraz z siedmiorgiem rodzeñstwa w ko¶cielnym chórze. W wieku szesnastu lat, jak wielu innych, skuszony urokiem du¿ego miasta, opu¶ci³ rodzinn± wioskê i skierowa³ siê do Kingston. Tam znalaz³ pracê w zak³adzie fryzjerskim, gdzie od razu oczarowa³ klientów swoim talentem wokalnym.
W tym miejscu warto wspomnieæ jakie brzmienia by³y wówczas na szczytach toplist jamajskich rozg³o¶ni radiowych. Po erze importowanego rythm 'n' bluesa i fali mento swoje piêæ minut prze¿ywa³o ska, rytmiczne po³±czenie dwóch poprzednich z energetyzuj±cym jazzem. Na takim w³a¶nie, sprzyjaj±cym gruncie przysz³o Tootsowi stawiaæ swoje pierwsze kroki w bran¿y muzycznej.
Za równie korzystny mo¿na uznaæ fakt, ¿e w tym samym czasie na jego drodze pojawi³o siê dwóch znakomitych muzyków, Henry "Raleigh" Gordon i Nathaniel "Jerry" Mathias. Obaj mieli ju¿ za sob± pierwsze do¶wiadczenia w bran¿y, Jerry wspó³pracowa³ nawet z Duke Reid'em przy piosence "Crazy Girl" w 1958 roku. Wspólne inspiracje muzyczne wszystkich trzech panów zadecydowa³y o powstaniu zespo³u z Tootsem w roli frontmana. Pierwotnie wystêpowali jako The Flames, a nawet The Vikings, jednak ostateczny wybór pad³ na d¼wiêcznie brzmi±ce The Maytals. Jako ciekawostkê warto zauwa¿yæ zbie¿no¶æ ostatecznej nazwy nowo powsta³ego tria z nazw± rodzinnej wioski Hibberta, May Pen.
Wkrótce Maytals znale¼li siê na przes³uchaniu w Studio One u samego Clement'a "Coxsone" Dodd'a, gdzie przy niema³ej pomocy, pracuj±cego tam wówczas Lee Perry'ego i we wspó³pracy z The Skatalites zespó³ zdo³a³ nagraæ swój pierwszy album "Never Grow Old - presenting the Maytals". Gospelowe brzmienia wokalne po³±czone z doskona³ym warsztatem Skatalites'ów zapewni³y sukces wydanej w 1964 roku p³ycie, któr± tym samym przyæmili startuj±cych w tym samym czasie The Wailers.
Po dwóch latach w Studio One, okaza³o siê ¿e portfele muzyków s± równie puste jak kilka lat wcze¶niej. Zespó³ nawi±za³ wiêc wspó³pracê z Prince Busterem, a wkrótce pó¼niej z Byronem Lee, co zaowocowa³o kolejnym kr±¿kiem, wydanym w 1965 roku "The Sensational Maytals", jak równie¿ kawa³kiem "Bam Bam", który rok pó¼niej zosta³ numerem jeden pierwszej edycji festiwalu "Jamaica Festival Song Competition".
Tymczasem ska stopniowo zwalnia³o swoje tempo w spokojniejsze rocksteady, a Toots and The Maytals mknêli na motorach do Ochos Rios na kolejny wystêp. To wydarzenie mia³o nieco przystopowaæ ich muzyczn± karierê. Jerry i Raleigh zostali po drodze zatrzymani przez policjê, a kiedy Toots sprowadzi³ ich ówczesnego menad¿era (Ronnie Nasrall) w celu wp³acenia kaucji, okaza³o siê, ¿e w zostawionym na komendzie baga¿u nadgorliwi funkcjonariusze znale¼li pewn± rdzenniejamajsk± substancjê niedozwolon±. Niezale¿nie od motywacji prowodyrów ca³ego zaj¶cia (Hibbert twierdzi, ¿e zosta³ wrobiony, co mia³o na celu zablokowanie ich wyjazdu w trasê po Anglii) Toots trafi³ za kratki.
Nie ma jednak tego z³ego, co by na dobre nie wysz³o. Nawet osiemna¶cie miesiêcy pobytu w wiêzieniu Tamarind Farm, Toots potrafi³ przekuæ w kolejny sukces, w postaci jednego z najwiêkszych swoich przebojów. "54-46, That’s My Number", z czasem okaza³ siê niekwestionowanym bestsellerem, a zarazem swoistym hymnem wszelkich jednostek tocz±cych nierówn± walkê z niesprawiedliwym systemem.
W czasie gdy Toots przelicza³ kolejne miesi±ce na maj±ce mu przynie¶æ sukces cyfry, nasta³a zima 68 roku i na Wyspie do ³ask wróci³o nieco szybsze granie. Coraz bardziej popularne zarówno na Jamajce jak i w Anglii rocksteady musia³o ust±piæ miejsca bardziej tanecznym brzmieniom. Ciê¿ko dzi¶ jednoznacznie stwierdziæ, kto jako pierwszy u¿y³ wobec nowego rytmu nazwy reggae, jednak liczne ¼ród³a donosz±, ¿e by³ to w³a¶nie Toots, w swoim ponadczasowych przeboju 'Do The Reggay'. Pytany w wywiadach sam nie jest w stanie jednoznacznie wyja¶niæ etymologii tej nazwy, mo¿na wiêc ¶mia³o przyj±æ, ¿e podobnie jak wiele innych okre¶leñ w tamtych czasach, by³a ona efektem jakiego¶ spontanicznie rzuconego has³a.
Wyj¶cie Tootsa z wiêzienia i nowy trend w muzyce S³onecznej Wyspy zbieg³y siê z nawi±zaniem przez zespó³ wspó³pracy z chiñsko-jamajskim producentem Leslie Kong'iem. Efektem tego maria¿u by³y trzy klasyczne ju¿ albumy, "Sweet And Dandy", "From The Roots" i "Monkey Man", wydane pod pe³n± ju¿ nazw± "Toots and The Maytals". Tytu³owy numer z ostatniego kr±¿ka sta³ siê w 1970 roku ich pierwszym miêdzynarodowym przebojem, a p³yty wydane nak³adem Trojan Records szybko zyska³y popularno¶æ równie¿ w Wielkiej Brytanii.
Po ¶mierci 38-letniego Kong'a w 1971 roku The Maytals pn± siê po kolejnych szczeblach kariery, nagrywaj±c pod kierownictwem jego wspó³pracownika Warrick'a Lyn'a "Slatyam Stoot" (tytu³ jak nietrudno siê domy¶liæ jest anagramem nazwy zespo³u) i "Funky Kingston" z kawa³kiem "Pomp and Pride", który zapewnia im ponowne zwyciêstwo w "Jamaica Festival Song Competition".
Dope³nieniem pasma sukcesów okaza³ siê prze³omowy film "The Harder They Come", pierwsza jamajska produkcja pe³nometra¿owa, uznawana za kamieñ milowy w procesie ekspansji reggae na ca³y ¶wiat. Toots z zespo³em pojawili siê na soundtracku z kawa³kami "Sweet and Dandy" i "Pressure Drop" otwieraj±c tym samym Stany Zjednoczone na szaleñstwo reggae. Co prawda pocz±tkowe reakcje amerykañskiej krytyki i publiczno¶ci by³y w najlepszym razie oziêb³e, gdy produkcja zosta³a przesuniêta na projekcje nocne, razem z komediowym "Pink Flamingos" (jak¿e ambitnym dzie³em, poruszuj±cym tak niezwyk³e tematy jak koprofagia, koprofilia, czy inne rozmaite dewiacje), okaza³a siê byæ kasowym hitem, który przez sze¶æ lat nie schodzi³ z kinowych ekranów. ¦cie¿ka d¼wiêkowa "The Harder They Come" zosta³a og³oszona w 2007 roku przez magazyn Vanity Fair trzecim najlepszym soundtrackiem wszechczasów, wyprzedzaj±c takich gigantów jak "Pulp Fiction", "Trainspotting", czy "Saturday Night Fever". Wynik mówi sam za siebie i jednoznacznie dowodzi klasy Toots'a i jego za³ogi, wspó³autorów tego sukcesu.
W 1975 roku, gdy Bob Marley z Wailersami zdo³ali ju¿ zapocz±tkowaæ swoimi dwoma pierwszymi kr±¿kami rewolucjê reggae na Nowym Kontynencie, The Maytals podpisali pierwszy powa¿ny kontrakt z wytwórni± Island Records, której szef, Chris Blackwell, by³ ich zagorza³ym fanem. Nak³adem Island wkrótce ukaza³a siê kompilacja wydanych wcze¶niej w Trojan Records "Funky Kingston" i "In The Dark". Naturaln± konsekwencj± by³a trasa koncertowa w USA, gdzie zespó³ supportowa³ ówczesnych gigantów, The Who. W skutek z³ego planowania ca³ego touru wystêpy nie spotka³y siê z nale¿ytym entuzjazmem. Byæ mo¿e zabrak³o równie¿ coraz bardziej modnego wizerunku dreadow³osego rasta. Nie przeszkodzi³o to jednak muzykom w nagraniu kolejnego ¶wietnego albumu, umiejêtnie ³±cz±cego jamajskie brzmienia z klasycznym rhytm 'n' bluesem. "Reggae Got Soul" okaza³o siê byæ najlepiej sprzedaj±cym siê wydawnictwem w ponad dziesiêcioletniej ju¿ karierze grupy.
Przez pewien czas Toots and The Maytals nie do koñca potrafili odnale¼æ siê na scenie reggae, której dominuj±cym nurtem sta³o siê pó³-religijne przes³anie ruchu Rastafari. Drugi oddech z³apali dopiero pod koniec lat 70., w czasach odrodzenia ska w Wielkiej Brytanii. The Specials na swoim debiutanckim kr±¿ku umie¶cili cover "Monkey Man" a The Clash nagra³o w³asn± wersjê przeboju "Pressure Drop". Warto tu wspomnieæ o nagranej w tamtym czasie p³ycie Maytalsów "Live at the Hammersmith Palais", która bij±c rekord Guiness'a ukaza³a siê na sklepowych pó³kach w zawrotnym czasie 24 godzin od koncertu i bardzo szybko zyska³a uznanie krytyków w postaci pierwszej nominacji do nagrody Grammy.
Po licznych wystêpach na ca³ym ¶wiecie muzycy zdecydowali jednak o rozwi±zaniu zespo³u w 1981 roku. Toots w odró¿nieniu od swoich kolegów nie zaprzesta³ dzia³alno¶ci scenicznej i nadal pod szyldem "Toots and The Maytals" wystêpowa³ nadaj±c przydomek "The Maytals" rozmaitym towarzysz±cym mu bandom. "Solow±" dzia³alno¶æ Tootsa ciê¿ko raczej zaliczyæ do wielkich komercyjnych sukcesów. W po³owie lat 80. by³ moment, w którym fani reggae przejawiali wiêksze zainteresowanie lovers-rockowym projektem córek Hibbert'a ni¿ nim samym. Za jasny punkt tego okresu uznaæ nale¿y album "Toots in Memphis" (druga nominacja Grammy) utrzymamy w konwencji mocnych, soulowych szlagierów, przywodz±cych na my¶l skojarzenia z wokalem Otis'a Redding'a.
W pocz±tkach lat 90. Toots zreorganizowa³ swój zespó³ i ponownie wkroczy³ na koncertow± ¶cie¿kê. Grupa w odnowionym sk³adzie wyda³a w 1997 roku "Recoup" i nagrodzony rok pó¼niej kolejn± nominacj± Grammy "Skafather", na którym znalaz³y siê zarówno ¶wie¿e aran¿acje klasycznych numerów, jak i zupe³nie nowe kompozycje. Pierwszym po d³ugim czasie albumem, w ca³o¶ci z³o¿onym z nowych nagrañ, by³ "World is Turning" z 2002 roku, wydane przez w³asny label Hibberta "D&F". Piosenki te jednak, jak siê okazuje nie by³y ca³kiem nowe, jako ¿e w du¿ej czê¶ci skomponowane z materia³ów, które nigdy nie doczeka³y siê p³ytowej realizacji, a siêgaj±cych a¿ pocz±tku lat 70. W ten sposób Toots zaserwowa³ swoim fanom energetyczny mix klasycznych brzmieñ kolejnych dekad, zahaczaj±cych o style takie jak soul, funky, gospel, czy nawet disco.
W 2004 roku poszed³ o krok dalej i jak na wybitnego muzyka w statecznym wieku przysta³o, wyda³ "True Love" - zestaw swoich klasycznych hitów, zagranych w towarzystwie takich gwiazd jak Keith Richards, Shaggy, No Doubt, Marcia Griffiths, Ken Boothe, Bootsy Collins, The Skatalites, czy nawet Eric Clapton. Taki muzyczny kola¿ nie móg³ umkn±æ uwagi krytyków, którzy nagrodzili go ju¿ nie nominacj±, a nagrod± Grammy w kategorii "Best Reggae Album".
Po tym sukcesie Legenda z Jamajki nie spoczê³a na laurach, dalej nagrywa, dalej koncertuje. Ubieg³orocznym "Light Your Light" udowadnia, ¿e nie boi siê eksperymentowaæ z bardziej nowoczesnymi d¼wiêkami, rzucaj±c zupe³nie nowe ¶wiat³o na przeboje sprzed lat. Relacje z jego wystêpów niezmiennie utrzymane s± w entuzjastycznym tonie, co pozwala optymistycznie spogl±daæ w blisk± przysz³o¶æ, kiedy to bêdzie okazja na w³asne oczy ujrzeæ "Ojca ska" na festiwalu w P³ocku i przekonaæ siê czym urzek³ miliony fanów na ca³ym ¶wiecie.
Ponadczasowy geniusz?
Zrêczny manipulator perfekcyjnie odczytuj±cy nastroje publiczno¶ci?
Ju¿ wkrótce ocenicie sami!
2008-05-26 - DirtyFingerpowrót »
Uznawany obecnie za jedn± z najwiêkszych osobisto¶ci ¶wiatowej sceny ska i reggae zaczyna³ bardzo skromnie. Jako syn lokalnego ksiêdza swoj± przygodê ze ¶piewaniem rozpocz±³ wraz z siedmiorgiem rodzeñstwa w ko¶cielnym chórze. W wieku szesnastu lat, jak wielu innych, skuszony urokiem du¿ego miasta, opu¶ci³ rodzinn± wioskê i skierowa³ siê do Kingston. Tam znalaz³ pracê w zak³adzie fryzjerskim, gdzie od razu oczarowa³ klientów swoim talentem wokalnym.
W tym miejscu warto wspomnieæ jakie brzmienia by³y wówczas na szczytach toplist jamajskich rozg³o¶ni radiowych. Po erze importowanego rythm 'n' bluesa i fali mento swoje piêæ minut prze¿ywa³o ska, rytmiczne po³±czenie dwóch poprzednich z energetyzuj±cym jazzem. Na takim w³a¶nie, sprzyjaj±cym gruncie przysz³o Tootsowi stawiaæ swoje pierwsze kroki w bran¿y muzycznej.
Za równie korzystny mo¿na uznaæ fakt, ¿e w tym samym czasie na jego drodze pojawi³o siê dwóch znakomitych muzyków, Henry "Raleigh" Gordon i Nathaniel "Jerry" Mathias. Obaj mieli ju¿ za sob± pierwsze do¶wiadczenia w bran¿y, Jerry wspó³pracowa³ nawet z Duke Reid'em przy piosence "Crazy Girl" w 1958 roku. Wspólne inspiracje muzyczne wszystkich trzech panów zadecydowa³y o powstaniu zespo³u z Tootsem w roli frontmana. Pierwotnie wystêpowali jako The Flames, a nawet The Vikings, jednak ostateczny wybór pad³ na d¼wiêcznie brzmi±ce The Maytals. Jako ciekawostkê warto zauwa¿yæ zbie¿no¶æ ostatecznej nazwy nowo powsta³ego tria z nazw± rodzinnej wioski Hibberta, May Pen.
Wkrótce Maytals znale¼li siê na przes³uchaniu w Studio One u samego Clement'a "Coxsone" Dodd'a, gdzie przy niema³ej pomocy, pracuj±cego tam wówczas Lee Perry'ego i we wspó³pracy z The Skatalites zespó³ zdo³a³ nagraæ swój pierwszy album "Never Grow Old - presenting the Maytals". Gospelowe brzmienia wokalne po³±czone z doskona³ym warsztatem Skatalites'ów zapewni³y sukces wydanej w 1964 roku p³ycie, któr± tym samym przyæmili startuj±cych w tym samym czasie The Wailers.
Po dwóch latach w Studio One, okaza³o siê ¿e portfele muzyków s± równie puste jak kilka lat wcze¶niej. Zespó³ nawi±za³ wiêc wspó³pracê z Prince Busterem, a wkrótce pó¼niej z Byronem Lee, co zaowocowa³o kolejnym kr±¿kiem, wydanym w 1965 roku "The Sensational Maytals", jak równie¿ kawa³kiem "Bam Bam", który rok pó¼niej zosta³ numerem jeden pierwszej edycji festiwalu "Jamaica Festival Song Competition".
Tymczasem ska stopniowo zwalnia³o swoje tempo w spokojniejsze rocksteady, a Toots and The Maytals mknêli na motorach do Ochos Rios na kolejny wystêp. To wydarzenie mia³o nieco przystopowaæ ich muzyczn± karierê. Jerry i Raleigh zostali po drodze zatrzymani przez policjê, a kiedy Toots sprowadzi³ ich ówczesnego menad¿era (Ronnie Nasrall) w celu wp³acenia kaucji, okaza³o siê, ¿e w zostawionym na komendzie baga¿u nadgorliwi funkcjonariusze znale¼li pewn± rdzenniejamajsk± substancjê niedozwolon±. Niezale¿nie od motywacji prowodyrów ca³ego zaj¶cia (Hibbert twierdzi, ¿e zosta³ wrobiony, co mia³o na celu zablokowanie ich wyjazdu w trasê po Anglii) Toots trafi³ za kratki.
Nie ma jednak tego z³ego, co by na dobre nie wysz³o. Nawet osiemna¶cie miesiêcy pobytu w wiêzieniu Tamarind Farm, Toots potrafi³ przekuæ w kolejny sukces, w postaci jednego z najwiêkszych swoich przebojów. "54-46, That’s My Number", z czasem okaza³ siê niekwestionowanym bestsellerem, a zarazem swoistym hymnem wszelkich jednostek tocz±cych nierówn± walkê z niesprawiedliwym systemem.
W czasie gdy Toots przelicza³ kolejne miesi±ce na maj±ce mu przynie¶æ sukces cyfry, nasta³a zima 68 roku i na Wyspie do ³ask wróci³o nieco szybsze granie. Coraz bardziej popularne zarówno na Jamajce jak i w Anglii rocksteady musia³o ust±piæ miejsca bardziej tanecznym brzmieniom. Ciê¿ko dzi¶ jednoznacznie stwierdziæ, kto jako pierwszy u¿y³ wobec nowego rytmu nazwy reggae, jednak liczne ¼ród³a donosz±, ¿e by³ to w³a¶nie Toots, w swoim ponadczasowych przeboju 'Do The Reggay'. Pytany w wywiadach sam nie jest w stanie jednoznacznie wyja¶niæ etymologii tej nazwy, mo¿na wiêc ¶mia³o przyj±æ, ¿e podobnie jak wiele innych okre¶leñ w tamtych czasach, by³a ona efektem jakiego¶ spontanicznie rzuconego has³a.
Wyj¶cie Tootsa z wiêzienia i nowy trend w muzyce S³onecznej Wyspy zbieg³y siê z nawi±zaniem przez zespó³ wspó³pracy z chiñsko-jamajskim producentem Leslie Kong'iem. Efektem tego maria¿u by³y trzy klasyczne ju¿ albumy, "Sweet And Dandy", "From The Roots" i "Monkey Man", wydane pod pe³n± ju¿ nazw± "Toots and The Maytals". Tytu³owy numer z ostatniego kr±¿ka sta³ siê w 1970 roku ich pierwszym miêdzynarodowym przebojem, a p³yty wydane nak³adem Trojan Records szybko zyska³y popularno¶æ równie¿ w Wielkiej Brytanii.
Po ¶mierci 38-letniego Kong'a w 1971 roku The Maytals pn± siê po kolejnych szczeblach kariery, nagrywaj±c pod kierownictwem jego wspó³pracownika Warrick'a Lyn'a "Slatyam Stoot" (tytu³ jak nietrudno siê domy¶liæ jest anagramem nazwy zespo³u) i "Funky Kingston" z kawa³kiem "Pomp and Pride", który zapewnia im ponowne zwyciêstwo w "Jamaica Festival Song Competition".
Dope³nieniem pasma sukcesów okaza³ siê prze³omowy film "The Harder They Come", pierwsza jamajska produkcja pe³nometra¿owa, uznawana za kamieñ milowy w procesie ekspansji reggae na ca³y ¶wiat. Toots z zespo³em pojawili siê na soundtracku z kawa³kami "Sweet and Dandy" i "Pressure Drop" otwieraj±c tym samym Stany Zjednoczone na szaleñstwo reggae. Co prawda pocz±tkowe reakcje amerykañskiej krytyki i publiczno¶ci by³y w najlepszym razie oziêb³e, gdy produkcja zosta³a przesuniêta na projekcje nocne, razem z komediowym "Pink Flamingos" (jak¿e ambitnym dzie³em, poruszuj±cym tak niezwyk³e tematy jak koprofagia, koprofilia, czy inne rozmaite dewiacje), okaza³a siê byæ kasowym hitem, który przez sze¶æ lat nie schodzi³ z kinowych ekranów. ¦cie¿ka d¼wiêkowa "The Harder They Come" zosta³a og³oszona w 2007 roku przez magazyn Vanity Fair trzecim najlepszym soundtrackiem wszechczasów, wyprzedzaj±c takich gigantów jak "Pulp Fiction", "Trainspotting", czy "Saturday Night Fever". Wynik mówi sam za siebie i jednoznacznie dowodzi klasy Toots'a i jego za³ogi, wspó³autorów tego sukcesu.
W 1975 roku, gdy Bob Marley z Wailersami zdo³ali ju¿ zapocz±tkowaæ swoimi dwoma pierwszymi kr±¿kami rewolucjê reggae na Nowym Kontynencie, The Maytals podpisali pierwszy powa¿ny kontrakt z wytwórni± Island Records, której szef, Chris Blackwell, by³ ich zagorza³ym fanem. Nak³adem Island wkrótce ukaza³a siê kompilacja wydanych wcze¶niej w Trojan Records "Funky Kingston" i "In The Dark". Naturaln± konsekwencj± by³a trasa koncertowa w USA, gdzie zespó³ supportowa³ ówczesnych gigantów, The Who. W skutek z³ego planowania ca³ego touru wystêpy nie spotka³y siê z nale¿ytym entuzjazmem. Byæ mo¿e zabrak³o równie¿ coraz bardziej modnego wizerunku dreadow³osego rasta. Nie przeszkodzi³o to jednak muzykom w nagraniu kolejnego ¶wietnego albumu, umiejêtnie ³±cz±cego jamajskie brzmienia z klasycznym rhytm 'n' bluesem. "Reggae Got Soul" okaza³o siê byæ najlepiej sprzedaj±cym siê wydawnictwem w ponad dziesiêcioletniej ju¿ karierze grupy.
Przez pewien czas Toots and The Maytals nie do koñca potrafili odnale¼æ siê na scenie reggae, której dominuj±cym nurtem sta³o siê pó³-religijne przes³anie ruchu Rastafari. Drugi oddech z³apali dopiero pod koniec lat 70., w czasach odrodzenia ska w Wielkiej Brytanii. The Specials na swoim debiutanckim kr±¿ku umie¶cili cover "Monkey Man" a The Clash nagra³o w³asn± wersjê przeboju "Pressure Drop". Warto tu wspomnieæ o nagranej w tamtym czasie p³ycie Maytalsów "Live at the Hammersmith Palais", która bij±c rekord Guiness'a ukaza³a siê na sklepowych pó³kach w zawrotnym czasie 24 godzin od koncertu i bardzo szybko zyska³a uznanie krytyków w postaci pierwszej nominacji do nagrody Grammy.
Po licznych wystêpach na ca³ym ¶wiecie muzycy zdecydowali jednak o rozwi±zaniu zespo³u w 1981 roku. Toots w odró¿nieniu od swoich kolegów nie zaprzesta³ dzia³alno¶ci scenicznej i nadal pod szyldem "Toots and The Maytals" wystêpowa³ nadaj±c przydomek "The Maytals" rozmaitym towarzysz±cym mu bandom. "Solow±" dzia³alno¶æ Tootsa ciê¿ko raczej zaliczyæ do wielkich komercyjnych sukcesów. W po³owie lat 80. by³ moment, w którym fani reggae przejawiali wiêksze zainteresowanie lovers-rockowym projektem córek Hibbert'a ni¿ nim samym. Za jasny punkt tego okresu uznaæ nale¿y album "Toots in Memphis" (druga nominacja Grammy) utrzymamy w konwencji mocnych, soulowych szlagierów, przywodz±cych na my¶l skojarzenia z wokalem Otis'a Redding'a.
W pocz±tkach lat 90. Toots zreorganizowa³ swój zespó³ i ponownie wkroczy³ na koncertow± ¶cie¿kê. Grupa w odnowionym sk³adzie wyda³a w 1997 roku "Recoup" i nagrodzony rok pó¼niej kolejn± nominacj± Grammy "Skafather", na którym znalaz³y siê zarówno ¶wie¿e aran¿acje klasycznych numerów, jak i zupe³nie nowe kompozycje. Pierwszym po d³ugim czasie albumem, w ca³o¶ci z³o¿onym z nowych nagrañ, by³ "World is Turning" z 2002 roku, wydane przez w³asny label Hibberta "D&F". Piosenki te jednak, jak siê okazuje nie by³y ca³kiem nowe, jako ¿e w du¿ej czê¶ci skomponowane z materia³ów, które nigdy nie doczeka³y siê p³ytowej realizacji, a siêgaj±cych a¿ pocz±tku lat 70. W ten sposób Toots zaserwowa³ swoim fanom energetyczny mix klasycznych brzmieñ kolejnych dekad, zahaczaj±cych o style takie jak soul, funky, gospel, czy nawet disco.
W 2004 roku poszed³ o krok dalej i jak na wybitnego muzyka w statecznym wieku przysta³o, wyda³ "True Love" - zestaw swoich klasycznych hitów, zagranych w towarzystwie takich gwiazd jak Keith Richards, Shaggy, No Doubt, Marcia Griffiths, Ken Boothe, Bootsy Collins, The Skatalites, czy nawet Eric Clapton. Taki muzyczny kola¿ nie móg³ umkn±æ uwagi krytyków, którzy nagrodzili go ju¿ nie nominacj±, a nagrod± Grammy w kategorii "Best Reggae Album".
Po tym sukcesie Legenda z Jamajki nie spoczê³a na laurach, dalej nagrywa, dalej koncertuje. Ubieg³orocznym "Light Your Light" udowadnia, ¿e nie boi siê eksperymentowaæ z bardziej nowoczesnymi d¼wiêkami, rzucaj±c zupe³nie nowe ¶wiat³o na przeboje sprzed lat. Relacje z jego wystêpów niezmiennie utrzymane s± w entuzjastycznym tonie, co pozwala optymistycznie spogl±daæ w blisk± przysz³o¶æ, kiedy to bêdzie okazja na w³asne oczy ujrzeæ "Ojca ska" na festiwalu w P³ocku i przekonaæ siê czym urzek³ miliony fanów na ca³ym ¶wiecie.
Ponadczasowy geniusz?
Zrêczny manipulator perfekcyjnie odczytuj±cy nastroje publiczno¶ci?
Ju¿ wkrótce ocenicie sami!
2008-05-26 - DirtyFingerpowrót »