Las Melinas
2012-02-10, Zielona Góra
Zapraszamy na koncert niesamowitej kapeli - Las Melinas !!! Zespó³ o potê¿nym sk³adzie, brzmieniu i energii. Bardzo skoczne i ¿wawe utwory w rytmach reggae/ ska / swing porusz±... wi�cej »

relacje
- 2011 - kwiecieñ (2)
- 2010 - maj (1)
- 2010 - styczeñ (1)
- 2009 - grudzieñ (1)
- 2009 - pa¼dziernik (1)
- 2009 - marzec (2)
- 2009 - luty (2)
- 2009 - styczeñ (1)
- 2008 - grudzieñ (1)
- 2008 - listopad (5)
- 2008 - pa¼dziernik (4)
- 2008 - wrzesieñ (2)
- 2008 - sierpieñ (1)
- 2008 - lipiec (7)
- 2008 - czerwiec (3)
- 2008 - maj (3)
- 2008 - kwiecieñ (1)
- 2008 - styczeñ (1)
- poka¿ wszystkie
Streetlight Manifesto, 3 Minute Warning

Streetlight Manifesto, 3 Minute Warning
2009-03-17
Praga
miejsce: Cross Club
Ska-punk to do¶æ specyficzny gatunek muzyczny. Prawd± jest, ¿e popularno¶æ punk rocka w latach 70. uratowa³a podupad³± ju¿ nieco na Wyspach Brytyjskich, pochodz±c± z Jamajki muzykê. Dziêki maria¿owi tej¿e z punkiem powsta³a druga fala ska, a zespo³y pokroju Specials czy Madness, nale¿±ce do ca³ej generacji 2 Tone, nie pozwoli³y pogr±¿yæ siê w mrokach niepamiêci najlepszemu gatunkowi muzycznemu, jaki Jamajka da³a ¶wiatu. Potem bywa³o ró¿nie. Czêsto zespo³y, które dzisiaj okre¶laj± siê jako ska-punkowe, tak naprawdê graj± najzwyklejszy punk z sekcj± dêt±, ograniczon± do rytmicznych popierdów. Przoduje zw³aszcza nasza scena z licznymi kapelami pseudoska-punkopolowymi. Có¿, do patologii dochodzi w ka¿dej dziedzinie ¿ycia.
Pragê odwiedzi³ czo³owy reprezentant gatunku. Ale nie sam. Na rozgrzewkê zaprezentowali siê 3 Minute Warning z Walii. Rekomendacj± dla tej kapeli niech bêdzie fakt, ¿e w tej chwili wydaj± siê w Megalith Records Bucketa. Ci mi³o¶nicy The Clash i The Specials powstali w 2002 roku, a na swoim koncie maj± 2 d³ugograj±ce albumy. W ramach obecnej trasy promuj± drugi z nich, Scooters Loose Change. Co graj±? W Internecie mo¿na przeczytaæ ró¿ne rzeczy na ich temat. A dla mnie jest to po prostu wspó³czesny 2 Tone z ostr± gitar±, co sam Bucket okre¶la jako nowoczesny post 2 Tone ska. Sk³ad do takiej muzyki maj± jak najbardziej odpowiedni. Billy – gitara, wokal; Chuzz – klawisze, wokal; Matt – bas; Harold – bêbny. Zagrali z ogniem. Klimatyczne klawisze, rockowa gitara, zachrypniêty wokal. Z werw± i do przodu. Czegó¿ chcieæ wiêcej. Nogi same chodzi³y. Nie tylko mi zreszt±. A¿ mi³o zobaczyæ tak ³adnie bawi±c± siê publiczno¶æ. W wykonaniu Walijczyków fajnie wypad³ cover Selectera Too Much Pressure. Z dobrych wzorców ch³opaki czerpi±, nie ma co. Szkoda, ¿e grali tylko 40 minut, ale jeszcze wiêksza, ¿e nie uda³o siê zorganizowaæ im koncertu w naszym kraju. Ech, taki ju¿ los tych nielicznych fanów ska w Polsce i w ogóle bardziej kumatych mi³o¶ników szeroko rozumianej muzyki.
Dobra, wróæmy do klubu, na którego scenie ju¿ zainstalowa³ siê Streetlight Manifesto. A pod ni±? T³umy. Ju¿ dawno nie sta³em w Crossie w kolejce po bilety. Tak na marginesie, ciekaw jestem ilu ludzi przysz³oby zobaczyæ oba zespo³y, na przyk³ad we Wroc³awiu? W Pradze Amerykanie przyci±gnêli rzesze fanów. Tak, tak, fanów. Wszyscy, od tych stoj±cych tu¿ przy scenie, do tych zajmuj±cych miejsca pod ¶cian± na koñcu sali, znali ka¿dy utwór lec±cy z g³o¶ników i ¶piewali razem z zespo³em. Takie koncerty odbiera siê ze szczególn± przyjemno¶ci±. No ale je¶li jeden z sztandarowych przedstawicieli gatunku zosta³ za³o¿ony przez Czecha, wiêc nie ma siê co dziwiæ. Tomas Kalonky, wokalista i gitarzysta, po odej¶ciu w nie do koñca przyjemnej atmosferze z Catch 22, w którym by³ twórc± ich pierwszego i jednocze¶nie najlepszego albumu Keasbey Nights, za³o¿y³ w 2002 roku nowy zespó³, z którym szybko stan±³ w jednym szeregu obok takich wykonawców jak Reel Big Fisch, MU330, Less Than Jake czy Big D and The Kids Table. Zainteresowanych odsy³am do Wikipedii, gdzie znajduje siê dok³adna biografia zespo³u i jego twórcy, przez niego autoryzowana. Tymczasem skupmy siê na praskim koncercie.
Ten rodzaj muzyki s³ucham do¶æ wybiórczo, a p³yty Streetlight Manifesto nie goszcz± zbyt czêsto w moim odtwarzaczu. Ale koncert to zupe³nie inna bajka. Zespo³y zbli¿one stylistycznie do Amerykanów szczególnie dobrze na nich wypadaj±. Wed³ug mnie du¿o lepiej ni¿ na p³ytach. Ska-punk w amerykañskim wydaniu z jazzow± sekcj± dêt±? W³a¶nie! Dwóch saksofonistów, puzonista i trêbacz s± rewelacyjni. Po³amane rytmy i patenty przez nich stosowane wywo³uj± gêsi± skórkê. I ¶wietnie wpasowuj± siê w punkowe kompozycje Kalonky’iego. Nie zabrak³o równie¿ miejsca dla utworów spokojniejszych, w stylu Bandits of the Acoustic Revolution, akustycznego projektu czecho-amerykanina.
Zaanga¿owanie publiczno¶ci by³o dodatkowym plusem koncertu. Gdy ca³a sala ¶piewa razem z kapel± taki, dajmy na to, Dear Sergio, znany jeszcze z czasów Catch 22, atmosfera robi siê bardzo przyjemna i familiarna. Tomas Kalonky szybko z³apa³ kontakt z lud¼mi. Wystarczy³o, ¿e odezwa³ siê do nich p³ynn± czeszczyzn±. A trzeba zaznaczyæ, ¿e wyemigrowa³ z Pragi wraz z rodzicami w wieku 5. lat i ca³e swoje ¶wiadome ¿ycie spêdzi³ w Stanach. Gdyby tylko grali ciut d³u¿ej. Godzinka minê³a b³yskawicznie. Dla kogo jednak trwa³a ca³± wieczno¶æ, móg³ doj¶æ do równowagi psychicznej podczas afterparty, ch³on±c koj±ce d¼wiêki jamajskich standardów. Kolejny udany wieczór w jednym z najciekawszych i najlepszych praskich klubów.
Zdjêcie: Vojta "Huggi" Florian
www.rhizopus.net
2009-03-25 - jaregpowrót »
Pragê odwiedzi³ czo³owy reprezentant gatunku. Ale nie sam. Na rozgrzewkê zaprezentowali siê 3 Minute Warning z Walii. Rekomendacj± dla tej kapeli niech bêdzie fakt, ¿e w tej chwili wydaj± siê w Megalith Records Bucketa. Ci mi³o¶nicy The Clash i The Specials powstali w 2002 roku, a na swoim koncie maj± 2 d³ugograj±ce albumy. W ramach obecnej trasy promuj± drugi z nich, Scooters Loose Change. Co graj±? W Internecie mo¿na przeczytaæ ró¿ne rzeczy na ich temat. A dla mnie jest to po prostu wspó³czesny 2 Tone z ostr± gitar±, co sam Bucket okre¶la jako nowoczesny post 2 Tone ska. Sk³ad do takiej muzyki maj± jak najbardziej odpowiedni. Billy – gitara, wokal; Chuzz – klawisze, wokal; Matt – bas; Harold – bêbny. Zagrali z ogniem. Klimatyczne klawisze, rockowa gitara, zachrypniêty wokal. Z werw± i do przodu. Czegó¿ chcieæ wiêcej. Nogi same chodzi³y. Nie tylko mi zreszt±. A¿ mi³o zobaczyæ tak ³adnie bawi±c± siê publiczno¶æ. W wykonaniu Walijczyków fajnie wypad³ cover Selectera Too Much Pressure. Z dobrych wzorców ch³opaki czerpi±, nie ma co. Szkoda, ¿e grali tylko 40 minut, ale jeszcze wiêksza, ¿e nie uda³o siê zorganizowaæ im koncertu w naszym kraju. Ech, taki ju¿ los tych nielicznych fanów ska w Polsce i w ogóle bardziej kumatych mi³o¶ników szeroko rozumianej muzyki.
Dobra, wróæmy do klubu, na którego scenie ju¿ zainstalowa³ siê Streetlight Manifesto. A pod ni±? T³umy. Ju¿ dawno nie sta³em w Crossie w kolejce po bilety. Tak na marginesie, ciekaw jestem ilu ludzi przysz³oby zobaczyæ oba zespo³y, na przyk³ad we Wroc³awiu? W Pradze Amerykanie przyci±gnêli rzesze fanów. Tak, tak, fanów. Wszyscy, od tych stoj±cych tu¿ przy scenie, do tych zajmuj±cych miejsca pod ¶cian± na koñcu sali, znali ka¿dy utwór lec±cy z g³o¶ników i ¶piewali razem z zespo³em. Takie koncerty odbiera siê ze szczególn± przyjemno¶ci±. No ale je¶li jeden z sztandarowych przedstawicieli gatunku zosta³ za³o¿ony przez Czecha, wiêc nie ma siê co dziwiæ. Tomas Kalonky, wokalista i gitarzysta, po odej¶ciu w nie do koñca przyjemnej atmosferze z Catch 22, w którym by³ twórc± ich pierwszego i jednocze¶nie najlepszego albumu Keasbey Nights, za³o¿y³ w 2002 roku nowy zespó³, z którym szybko stan±³ w jednym szeregu obok takich wykonawców jak Reel Big Fisch, MU330, Less Than Jake czy Big D and The Kids Table. Zainteresowanych odsy³am do Wikipedii, gdzie znajduje siê dok³adna biografia zespo³u i jego twórcy, przez niego autoryzowana. Tymczasem skupmy siê na praskim koncercie.
Ten rodzaj muzyki s³ucham do¶æ wybiórczo, a p³yty Streetlight Manifesto nie goszcz± zbyt czêsto w moim odtwarzaczu. Ale koncert to zupe³nie inna bajka. Zespo³y zbli¿one stylistycznie do Amerykanów szczególnie dobrze na nich wypadaj±. Wed³ug mnie du¿o lepiej ni¿ na p³ytach. Ska-punk w amerykañskim wydaniu z jazzow± sekcj± dêt±? W³a¶nie! Dwóch saksofonistów, puzonista i trêbacz s± rewelacyjni. Po³amane rytmy i patenty przez nich stosowane wywo³uj± gêsi± skórkê. I ¶wietnie wpasowuj± siê w punkowe kompozycje Kalonky’iego. Nie zabrak³o równie¿ miejsca dla utworów spokojniejszych, w stylu Bandits of the Acoustic Revolution, akustycznego projektu czecho-amerykanina.
Zaanga¿owanie publiczno¶ci by³o dodatkowym plusem koncertu. Gdy ca³a sala ¶piewa razem z kapel± taki, dajmy na to, Dear Sergio, znany jeszcze z czasów Catch 22, atmosfera robi siê bardzo przyjemna i familiarna. Tomas Kalonky szybko z³apa³ kontakt z lud¼mi. Wystarczy³o, ¿e odezwa³ siê do nich p³ynn± czeszczyzn±. A trzeba zaznaczyæ, ¿e wyemigrowa³ z Pragi wraz z rodzicami w wieku 5. lat i ca³e swoje ¶wiadome ¿ycie spêdzi³ w Stanach. Gdyby tylko grali ciut d³u¿ej. Godzinka minê³a b³yskawicznie. Dla kogo jednak trwa³a ca³± wieczno¶æ, móg³ doj¶æ do równowagi psychicznej podczas afterparty, ch³on±c koj±ce d¼wiêki jamajskich standardów. Kolejny udany wieczór w jednym z najciekawszych i najlepszych praskich klubów.
Zdjêcie: Vojta "Huggi" Florian
www.rhizopus.net
2009-03-25 - jaregpowrót »