Las Melinas 2012-02-10, Zielona Góra

Zapraszamy na koncert niesamowitej kapeli - Las Melinas !!! Zespó³ o potê¿nym sk³adzie, brzmieniu i energii. Bardzo skoczne i ¿wawe utwory w rytmach reggae/ ska / swing porusz±... wi�cej »

reklama

Allegro - najwiêksze aukcje internetowe, najni¿sze ceny! Kup i sprzedaj!

The Bartenders

The Bartenders

The Bartenders
2009-02-26
Warszawa
miejsce: Hydrozagadka

Koncert The Bartenders a zarazem premiera ich debiutanckiej EPki? Czemu nie, w koñcu to doskona³a okazja, by pog³êbiæ swoj± bezkrytyczno¶æ wobec prezentowanego przez nich grania. Data co prawda zupe³nie nie taka jak by siê chcia³o, w koñcu czwartek (26.02) to nie najszczê¶liwszy dzieñ tygodnia na takie balety, ale i nie co dzieñ siê na polskiej scenie odbywaj± jakiekolwiek p³ytowe premiery.

Koncert odby³ siê w warszawskim klubie Hydrozagadka. Oko³o 21 zjawi³em siê na miejscu, by zobaczyæ, ¿e zgromadzi³a siê ju¿ ca³kiem spora publiczno¶æ. Jak na ¶rodek tygodnia by³o naprawdê t³oczno. ¯eby jednak nie by³o zbyt ró¿owo wkrótce po wej¶ciu okaza³o siê, ¿e drukarnia odpowiedzialna za produkcjê ok³adek (czy raczej digipaków) EPki nie sprosta³a oczekiwaniom, a w ka¿dym razie nie w ustalonym czasie. Tote¿ ju¿ po chwili kosztem o¶miu z³otych sta³em siê posiadaczem jednej z 42 sztuk ultra-extra-mega-limitowanej edycji z pierwszego t³oczenia z ok³adk± produkcji domowo-cha³upniczej. Poczu³em siê wyró¿niony, a w pewien szczególny sposób nawet usatysfakcjonowany i spokojny, maj±c ¶wiadomo¶æ, ¿e w czasach kryzysu staæ mnie tak luksusow±, a zarazem jak¿e przysz³o¶ciow± inwestycjê.

Na koncert trzeba by³o nieco poczekaæ, co skutecznie umilali Bigger Boss SS swoj± selekcj±, tego wieczoru niespodziewanie nasycon± 2tonem. Zanim zespó³ pojawi³ siê na scenie zrobi³o siê ju¿ do¶æ pó¼no, a klub z minuty na minutê sprawia³ wra¿enie coraz bardziej pe³nego. Za to na pewno warto by³o czekaæ. Tutaj przyda³oby siê pewnie miejsce na wszelkie pochwa³y, jednak tyle zosta³o ich ju¿ powiedzianych, ¿e pozwolê sobie unikn±æ powtórzeñ i napisaæ raczej o tym co wyró¿nia³o ten wystêp od poprzednich. W standardowej mieszance ska, jazzu i reggae, tym razem moj± szczególn± uwagê zwróci³a rewelacyjna wariacja na temat muzyki Krzysztofa Komedy. Zdecydowanie nie jestem ekspertem od takiego grania, ale w moim odczuciu by³ to absolutny majstersztyk, zarówno pod wzglêdem feelingu jak i wykonania. Przez ca³y koncert przewinê³y siê niezliczone solówki, które chyba nigdy wcze¶niej nie podoba³y mi siê tak bardzo, a ju¿ szczytem wszystkiego by³ klawiszowiec graj±cy "piêtro ni¿ej" na obluzowanym stojaku. Kolejna niespodzianka pojawi³a siê mniej wiêcej w po³owie wystêpu, gdy nagle, zupe³nie niespodziewanie w g³ównym klubowym gniazdku skoñczy³ siê pr±d. Muzyka na chwilê umilk³a, jednak nawet tê wpadkê The Bartenders potrafili przekuæ w sukces. Tym razem sytuacjê uratowa³ Wirus (gitara i wokal). Zapewne zainspirowany bezradn± gestykulacj± akustyka zaintonowa³ "Banana Boat Song" (z kluczowym fragmentem "Daylight come and me wan' go home"), co nieco zdezorientowani fani bardzo ochoczo podchwycili i energetyczne nieporozumienie zamieni³o siê w chóralny dialog na linii scena - publiczno¶æ. Kawa³ek w tej wokalno-akustycznej wersji sprawdzi³ siê doskonale i w³a¶ciwie gdyby nie to, ¿e awaria pr±du trwa³a nieco d³u¿ej mo¿na by odnie¶æ wra¿enie, ¿e ca³a akcja zosta³a bezczelnie zaplanowana.

Bardzo mi³ym akcentem by³o pojawienie siê w klubie kilku osób nale¿±cych do wcze¶niejszych sk³adów, co nawet spotka³o siê z podziêkowaniem ze strony zespo³u. Po obowi±zkowych bisach i równie obowi±zkowym udawanym zaskoczeniu Bartendersów, zespó³ zszed³ ze sceny i zostawi³ mnie z bardzo dobrym poczuciem, ¿e znów by³o lepiej ni¿ ostatnio. ¦wiadczyæ to mo¿e o trzech rzeczach. W wersji pierwszej jest to potwierdzenie mojej osi±gaj±cej szczyty bezkrytyczno¶ci i braku obiektywizmu. Wariant nieco bardziej optymistyczny wskazuje na ciê¿k± pracê zespo³u, pozwalaj±c± utrzymaæ t± zwy¿kow± tendencjê i ci±g³y rozwój. Natomiast trzecia teoria za g³ówn± przyczynê mojego b³ogostanu po ich koncertach uznaje wrodzony talent muzyków, wobec którego ca³a reszta schodzi na dalszy plan. Jakkolwiek z pewno¶ci± w najbli¿szym czasie pokuszê siê o recenzjê EPki The Bartenders, my¶lê ¿e z rozstrzygniêciem moich w±tpliwo¶ci zdecydowanie nale¿y poczekaæ do wydania pe³nego albumu, a póki co trzy numery zawarte na EPce bardzo dobrze zape³niaj± pustkê towarzysz±c± oczekiwaniu na LP i przerwom miêdzy kolejnymi koncertami.

2009-03-07 - DirtyFingerpowrót »