Rototom Reggae Contest Europe 2012
Trwa kolejna edycja plebiscytu Reggae Contest Europe. Do 20 lutego mo¿na g³osowaæ na zespo³y, które maj± szansê wyst±piæ na najwiêkszym europejskim festiwalu reggae - Rototom... wi�cej »

relacje
- 2011 - kwiecieñ (2)
- 2010 - maj (1)
- 2010 - styczeñ (1)
- 2009 - grudzieñ (1)
- 2009 - pa¼dziernik (1)
- 2009 - marzec (2)
- 2009 - luty (2)
- 2009 - styczeñ (1)
- 2008 - grudzieñ (1)
- 2008 - listopad (5)
- 2008 - pa¼dziernik (4)
- 2008 - wrzesieñ (2)
- 2008 - sierpieñ (1)
- 2008 - lipiec (7)
- 2008 - czerwiec (3)
- 2008 - maj (3)
- 2008 - kwiecieñ (1)
- 2008 - styczeñ (1)
- poka¿ wszystkie
reklama
Leningrad, Samokhin Band

Leningrad, Samokhin Band
2008-05-15
Warszawa
miejsce: Palladium
Leningrad nale¿y do moich ulubieñców. Swego czasu przegapi³em ich koncert w Czechach. Teraz nie mog³em odpu¶ciæ, mimo ¿e, jakby siê mog³o pocz±tkowo wydawaæ, bilety do najtañszych nie nale¿a³y. Przypuszcza³em, ¿e poza mn± na sali bêdzie garstka ludzi. B³±d. Du¿y klub szczelnie wype³nili fani zespo³u, ukrywaj±cy siê gdzie¶ dot±d nie wiadomo gdzie, którzy przez ca³y koncert szaleñczo balowali na parkiecie, znali teksty utworów i ¶piewali je razem z zespo³em.
Rozgrzanie publiczno¶ci przypad³o w udziale grupie Samokhin Band z £odzi. I tu kolejne zaskoczenie. Tego zespo³u zupe³nie nie zna³em, a sta³ siê dla mnie objawieniem. Ich mieszanka jazzu, folku i ska, wyra¼nie nawi±zuj±ca do dokonañ Leningradu, idealnie wprowadza³a w klimat, jaki za chwilê mia³ zapanowaæ w Palladium. Zespó³ w 2003 r. za³o¿y³ Rosjanin - Pavel Samokhin - wokalista i trêbacz, a jego cz³onkami s± równie¿ Ormianin, Niemiec, ¯yd i Polacy. I tê multikulturowo¶æ s³ychaæ w muzyce kapeli. Na scenie 9 osób, wszyscy ubrani na czarno, czerwone krawaty i znakomita muza p³yn±ca z g³o¶ników. Kapela ma na swoim koncie mnóstwo koncertów zagranych w ca³ej Polsce, dlatego wci±¿ bijê siê w piersi, ¿e jeszcze ich nie pozna³em. Zagrali krótko, ok. 20 minut, pozostawiaj±c niedosyt i apetyt na wiêcej. Trzeba bêdzie ten apetyt jak najszybciej zaspokoiæ wypatruj±c plakatów zapowiadaj±cych kolejne koncerty i nabywaj±c debiutancki album, który ukaza³ siê w tym roku na rynku.
Po króciutkiej przerwie, w sam raz na uzupe³nienie p³ynów, na scenie zainstalowa³a siê gwiazda wieczoru. Wyczekiwany wrêcz przeze mnie Leningrad z, jak sama nazwa wskazuje, St. Petersburga ;-). Ju¿ sam ich widok robi³ wra¿enie. Czterna¶cie osób na scenie, w rozbudowanej sekcji dêtej tuba i saksofon barytonowy, z ty³u bêben basowy, Sznur graj±cy na ba³a³ajce elektrycznej i do tego wszystkiego bardziej rozebrana ni¿ ubrana pani Julia, która poza wra¿eniami wizualnymi dostarcza³a te¿ ca³kiem przyjemnych wra¿eñ wokalnych. Do tego sk³adu w trakcie trwania koncertu do³±czy³a jeszcze jedna postaæ. By³ to niejaki Stas Boretsky maj±cy w dowodzie jako zawód wpisane show man. I takie mia³ zadanie. Nie ¶piewa³ tylko próbowa³ tañczyæ, ale zasadniczo to wygl±da³. Jak? Jak Buster Bloodvessel przed kuracj± odchudzaj±c±. A mo¿e prawdziwy Buster wystêpuje teraz w Leningradzie, a w Bad Manners jaka¶ jego podróba? W ka¿dym razie pan dawa³ z siebie wszystko i po dwóch godzinach koncertu schodzi³ ze sceny na ostatnich nogach. Zw³aszcza, ¿e on nie z tych co za ko³nierz wylewaj±. Zreszt± jak i reszta zespo³u.
Strasznie trudno opisywaæ taki wystêp, gdy jest siê ca³kowicie zaanga¿owanym w jego przebieg i zupe³ny brak dystansu. Przecie¿ mog³em wreszcie us³yszeæ na ¿ywo www, Cmon everybody, Ya tvoi kovboi, Dikij muzchina, Pidarasy, Show Business, Alkogolik i wiele, wiele innych, w tym pochodz±ce z najnowszej p³yty Avrora. Us³yszeæ i za¶piewaæ razem z ca³± publiczno¶ci±. Naprawdê, wielka to przyjemno¶æ. Jak dla mnie zabrak³o tylko Sobaki baskervilej. Niestety, nie mo¿na mieæ wszystkiego. No i "zaledwie" dwu godzinny wystêp. Do legendy przesz³y ju¿ ich wielogodzinne sety grane do momentu gdy choæ jeden muzyk zdolny by³ ustaæ na nogach i utrzymaæ w rêkach instrument. Ale takie rzeczy to chyba tylko u nich w domu mo¿liwe. No i nastêpnego dnia grali w Rydze, czyli wcale nie tak blisko Warszawy.
Mniej wiêcej w po³owie koncertu og³osili 5. minutow± przerwê bo, jak powiedzia³ Sznur, ka¿dy napiæ siê musi. A gdy na scenê wyszli muzycy Samokhin Band i zagrali wspólnie z Leningradem wiedzia³em, ¿e koniec jest bliski. Potem jeszcze bisy, po¿egnanie z publiczno¶ci± i by³o po tym wspania³ym koncercie. Zupe³nie nie ¿a³ujê czasu i pieniêdzy, które musia³em po¶wiêciæ, by pojawiæ siê tego wieczoru w Palladium. Zespó³ ma jeszcze raz zagraæ w tym roku w Polsce. Otó¿ pod koniec lipca bêdzie jedn± z gwiazd festiwalu Globaltica w Gdyni. Je¶li kto¶ nie móg³ do Warszawy, niech uderza nad morze. Naprawdê warto!
2008-05-25 - jaregpowrót »
Rozgrzanie publiczno¶ci przypad³o w udziale grupie Samokhin Band z £odzi. I tu kolejne zaskoczenie. Tego zespo³u zupe³nie nie zna³em, a sta³ siê dla mnie objawieniem. Ich mieszanka jazzu, folku i ska, wyra¼nie nawi±zuj±ca do dokonañ Leningradu, idealnie wprowadza³a w klimat, jaki za chwilê mia³ zapanowaæ w Palladium. Zespó³ w 2003 r. za³o¿y³ Rosjanin - Pavel Samokhin - wokalista i trêbacz, a jego cz³onkami s± równie¿ Ormianin, Niemiec, ¯yd i Polacy. I tê multikulturowo¶æ s³ychaæ w muzyce kapeli. Na scenie 9 osób, wszyscy ubrani na czarno, czerwone krawaty i znakomita muza p³yn±ca z g³o¶ników. Kapela ma na swoim koncie mnóstwo koncertów zagranych w ca³ej Polsce, dlatego wci±¿ bijê siê w piersi, ¿e jeszcze ich nie pozna³em. Zagrali krótko, ok. 20 minut, pozostawiaj±c niedosyt i apetyt na wiêcej. Trzeba bêdzie ten apetyt jak najszybciej zaspokoiæ wypatruj±c plakatów zapowiadaj±cych kolejne koncerty i nabywaj±c debiutancki album, który ukaza³ siê w tym roku na rynku.
Po króciutkiej przerwie, w sam raz na uzupe³nienie p³ynów, na scenie zainstalowa³a siê gwiazda wieczoru. Wyczekiwany wrêcz przeze mnie Leningrad z, jak sama nazwa wskazuje, St. Petersburga ;-). Ju¿ sam ich widok robi³ wra¿enie. Czterna¶cie osób na scenie, w rozbudowanej sekcji dêtej tuba i saksofon barytonowy, z ty³u bêben basowy, Sznur graj±cy na ba³a³ajce elektrycznej i do tego wszystkiego bardziej rozebrana ni¿ ubrana pani Julia, która poza wra¿eniami wizualnymi dostarcza³a te¿ ca³kiem przyjemnych wra¿eñ wokalnych. Do tego sk³adu w trakcie trwania koncertu do³±czy³a jeszcze jedna postaæ. By³ to niejaki Stas Boretsky maj±cy w dowodzie jako zawód wpisane show man. I takie mia³ zadanie. Nie ¶piewa³ tylko próbowa³ tañczyæ, ale zasadniczo to wygl±da³. Jak? Jak Buster Bloodvessel przed kuracj± odchudzaj±c±. A mo¿e prawdziwy Buster wystêpuje teraz w Leningradzie, a w Bad Manners jaka¶ jego podróba? W ka¿dym razie pan dawa³ z siebie wszystko i po dwóch godzinach koncertu schodzi³ ze sceny na ostatnich nogach. Zw³aszcza, ¿e on nie z tych co za ko³nierz wylewaj±. Zreszt± jak i reszta zespo³u.
Strasznie trudno opisywaæ taki wystêp, gdy jest siê ca³kowicie zaanga¿owanym w jego przebieg i zupe³ny brak dystansu. Przecie¿ mog³em wreszcie us³yszeæ na ¿ywo www, Cmon everybody, Ya tvoi kovboi, Dikij muzchina, Pidarasy, Show Business, Alkogolik i wiele, wiele innych, w tym pochodz±ce z najnowszej p³yty Avrora. Us³yszeæ i za¶piewaæ razem z ca³± publiczno¶ci±. Naprawdê, wielka to przyjemno¶æ. Jak dla mnie zabrak³o tylko Sobaki baskervilej. Niestety, nie mo¿na mieæ wszystkiego. No i "zaledwie" dwu godzinny wystêp. Do legendy przesz³y ju¿ ich wielogodzinne sety grane do momentu gdy choæ jeden muzyk zdolny by³ ustaæ na nogach i utrzymaæ w rêkach instrument. Ale takie rzeczy to chyba tylko u nich w domu mo¿liwe. No i nastêpnego dnia grali w Rydze, czyli wcale nie tak blisko Warszawy.
Mniej wiêcej w po³owie koncertu og³osili 5. minutow± przerwê bo, jak powiedzia³ Sznur, ka¿dy napiæ siê musi. A gdy na scenê wyszli muzycy Samokhin Band i zagrali wspólnie z Leningradem wiedzia³em, ¿e koniec jest bliski. Potem jeszcze bisy, po¿egnanie z publiczno¶ci± i by³o po tym wspania³ym koncercie. Zupe³nie nie ¿a³ujê czasu i pieniêdzy, które musia³em po¶wiêciæ, by pojawiæ siê tego wieczoru w Palladium. Zespó³ ma jeszcze raz zagraæ w tym roku w Polsce. Otó¿ pod koniec lipca bêdzie jedn± z gwiazd festiwalu Globaltica w Gdyni. Je¶li kto¶ nie móg³ do Warszawy, niech uderza nad morze. Naprawdê warto!
2008-05-25 - jaregpowrót »