FIRE CORNER !! REGGAE / SOUL ALL- NIGHTER !! VOL.4 2012-02-25, Olsztyn

Szykuje siê kolejna wycieczka w g³±b reggae, ska, soulu i rocksteady. Przez ten magiczny ¶wiat muzyki poprowadz± Ciê stali przewodnicy - Husky, Danny Mod i Real Cool Sound. Bilet... wi�cej »

reklama

Allegro - najwiêksze aukcje internetowe, najni¿sze ceny! Kup i sprzedaj!

Los Granadians, Green Småtroll

Los Granadians, Green Småtroll

Los Granadians, Green Småtroll
2008-05-01
Praga
miejsce: Bordo

Majówka w Pradze? Czemu nie. £adna pogoda, piêkne miasto, dobre piwo i ciekawy koncert. Nie pozosta³o nic innego jak udaæ siê w drogê. A na miejscu by³ czas i na zwiedzanie miasta i na degustacjê kwa¶nicowego piwa. Polecam. Wieczorem za¶ trzeba by³o odszukaæ klub Bordo, w którym dot±d nie mia³em przyjemno¶ci byæ. Miejsce bardzo ciekawe, po³o¿one blisko dworca g³ównego i o dziwo na piêtrze, nie za¶, jak to zwykle bywa, w jakiej¶ piwnicy. W ¶rodku dwa bary, by³o wiêc gdzie i przy czym porozmawiaæ ze spotkanymi znajomymi z miasta nad We³taw±.

Ale przecie¿ nie przyjecha³em na pogaduszki. Koncert zacz±³ siê do¶æ pó¼no, poniewa¿ organizatorzy czekali na zakoñczenie innej imprezy odbywaj±cej siê w dzielnicy Smihov, chc±c daæ szansê uczestnikom tej¿e na dotarcie do Bordo. Rozpocz±³ Green Småtroll. W Pradze i Czechach firma ju¿ uznana, istniej±ca kilka dobrych lat i maj±ca na swym koncie dwie p³yty. Zreszt± jaki¶ czas temu odbyli ma³± trasê po Polsce, wiêc nie s± u nas zupe³nie nieznani. Graj± ska pomieszane z jazzem, co mieszank± jest wyj±tkowo smakowit±. Zw³aszcza gdy sekcja dêta rozbudowana (dwa puzony, saksofon, tr±bka), a umiejêtno¶ci muzyków du¿e. Do tego ¶piewaj±cy klawiszowiec, gitara, perkusja i bas obs³ugiwany przez atrakcyjn± dziewczynê. Kiedy ma siê dwie p³yty wydane jest z czego uk³adaæ program koncertu. Na dodatek zespó³ zaprezentowa³ zupe³nie nowe utwory. Znaczy mo¿na poma³u wyczekiwaæ trzeciego albumu. I bardzo dobrze, bo nie ukrywam, ¿e lubiê ten zespó³ i zawsze z wielk± przyjemno¶ci± ich s³ucham. Tego wieczoru tak¿e. Zespó³ do zabawy jak równie¿, co bardzo cenne, do pos³uchania.

Powoli zbli¿a³a siê pó³noc i przysz³a pora na go¶ci z Hiszpanii. Hm, dziwnych go¶ci. Los Granadians del Espacio Exterior, bo o nich mowa, zale¿nie od tego gdzie siê pojawiaj± nazywaj± siê równie¿ Die Granadians czy The Granadians. Ale ró¿nice w pisowni nazwy to w ich przypadku drobiazg. Jakby to powiedzieæ. Oni s± dziwni :-). Ju¿ sam image oraz ruchy sceniczne robi± swoje. Tak¿e ustawienie zespo³u. Tam gdzie zwykle na podwy¿szeniu siedzi za swoim zestawem perkusista znalaz³ sobie miejsce klawiszowiec, bêbniarz za¶ gdzie¶ zupe³nie z boku sceny. Przed wystêpem zas³ania³a j± kurtyna, która ods³oni³a siê w momencie rozpoczêcia koncertu. Super. Jednak dla mnie wszystko by³o jakie¶ takie sztuczne. Wiem, takie jest zamierzenie kapeli. Zupe³nie mnie ono jednak nie przekona³o. Podobnie muzyka. Szczerze mówi±c studyjne nagrania nigdy mnie nie zachwyca³y, ale pojecha³em by zobaczyæ jak to wszystko wypada na ¿ywo. I co? Nie wiem. Naprawdê nie potrafiê oceniæ tego koncertu. Ich early czy te¿ skinhead reggae oraz rocksteady z wyra¼nymi wp³ywami soulu i funka momentami brzmia³o rewelacyjne. Ale od czasu do czasu nachodzi³a mnie my¶l, ¿e kto¶ tu robi sobie ze mnie jaja. I tak na przemian. Zas³uchanie i konsternacja. Choæ trzeba przyznaæ, ¿e graæ to oni potradfi±. Zreszt± czêsto wystêpuj± w roli backing bandu dla takich s³aw jak np. Dave Barker czy Derrick Morgan. Swego czasu mia³em przyjemno¶æ s³yszeæ ich przygrywaj±cych temu drugiemu i czapki z g³ów. Najwy¿sza klasa. A wobec ich w³asnej twórczo¶ci pozostajê zagubiony. Mo¿e i dobrze. Z chêci± zobaczê ten zespó³ po raz kolejny i pozwolê im na próbê dotarcia do mnie ;-). Dlatego mimo w±tpliwo¶ci wieczór zaliczam do udanych.

Wieczór? W zasadzie noc ju¿ by³a. Afterparty przygotowali Fat & Dread Sound System z go¶cinnym udzia³em naszej DJ Juli. Najbardziej wytrwali, którzy pozostali na parkiecie, w tym pisz±cy te s³owa, mogli do samego rana oddawaæ siê swojemu ulubionemu zajêciu przy ulubionej muzyce. Ku rozpaczy pracowników klubu. Nie wiem czy to ich pocieszy, ale my tam jeszcze wrócimy :-).

2008-05-14 - jaregpowrót »