"Enjoy Yourself" Ska Reggae Party 2012-02-18, £ód¼

Enjoy Yourself czyli gor±ca jamajska impreza w ostatni± sobotê karnawa³u. Do czerwono¶ci rozgrzej± parkiet selekcj± karaibskich szlagierów: gospodarz imprezy Hot Shot Sound oraz... wi�cej »

reklama

Contra Coup

Contra Coup

Contra Coup
2008-01-03
Praga
miejsce: Cross Club

Staro¶æ nie rado¶æ. Coraz trudniej przychodzi mi znosiæ takie wyjazdy. Ale zdecydowanie warto by³o. Zespó³ zupe³nie nie znany, ale wystarczy³o spojrzeæ na sk³ad w jakim Amerykanie mieli zawitaæ do Pragi, by podj±æ jedynie s³uszn± decyzjê. To¿ to prawdziwa supergrupa. Na europejskiej trasie grali:

Billy Geoghegan - wokal (The Stingers ATX/Five Ton Chicken)
Willy Camero - bas, wokal (The Stingers ATX)
Johnny Horn - gitara (Notables/Hi Fi Killers)
Simon Hernandez - perkusja (DJ Kane-Cumbia Kings/Five Ton Chicken)
Derek Phelps - tr±bka, wokal (The Articles)
Johan "Bylling" Lang - saksofon, flet (Babylove & the Van Dangos)
Kristian "Funky van Dango" Rinck Henriksen - puzon (Babylove & the Van Dangos)
Tobias "Ploehr" Eiseman - klawisze (Amphaze)

To by³ przepiêkny wieczór. Prawie dwie godziny... no w³a¶nie czego? Co¶ pomiêdzy rocksteady a reggae, ale nie takim w rozumienia Boba Marleya. My¶lê, ¿e okre¶lenie rocksteady chyba jednak najbardziej pasuje do zaprezentowanej przez zespó³ muzyki. Instrumentali¶ci grali wprost bajecznie. Taka sekcja dêta powinna staæ siê marzeniem ka¿dego kto przymierza siê do za³o¿enia kapeli. Billy Geoghegan oprócz ¶piewania gra³ równie¿ od czasu do czasu na klawiszach i melodice. A ¶piewa³ z regu³y falsetem. Choæ w niektórych kawa³kach prezentowa³ chrypê rasowego pijaka. W ogóle linie wokalne by³y mocno soulowe. Kojarzy³y siê te¿ z dokonaniami Obiego Fernandeza z Westbound Train. Natomiast solówki poszczególnych instrumentalistów wpada³y wrêcz w jazz. Dodatkowego smaku dodawa³y partie grane na flecie.

Przez wiêksz± czê¶æ koncertu na parkiecie dominowa³o spokojne ko³ysanie. Tylko czasami zespó³ przy¶piesza³ i serwowa³ rytmy ska. Królowa³ materia³ z debiutanckiej p³yty. Nie zabrak³o te¿ cytatów z The Stingers ATX. Jedyny minus wieczoru to s³aba frekwencja publiczno¶ci. W polskich warunkach pewnie wygl±da³o by to nie¼le. Jak na Pragê ludzi by³o ma³o. Trzeba jednak powiedzieæ, ¿e koncert ten nie mia³ praktycznie ¿adnej reklamy. Najwiêcej na jego temat mo¿na by³o dowiedzieæ siê z forum Soundcrazy. Co tam, niech ¿a³uj± ci, którzy nie przyszli. Ja by³em i do teraz s³yszê w uszach te piêkne d¼wiêki. Wspomagam siê przy tym wspomnian± p³yt±, która dodatkowo podlana jest dubowym sosem, a to za spraw± niezrównanego Victora Ricea. I z niecierpliwo¶ci± czekam na kolejn±. Jak zespó³ zapowiada, ma siê na niej skupiæ g³ównie na ska i skinhead reggae. Ju¿ wiem, ¿e bêdzie petarda. Tylko szkoda, ¿e na takie koncerty nie ma co praktycznie liczyæ w naszym kraju. No bo jaka by³aby widownia?

2008-04-15 - jaregpowrót »