Diana Levi & Upbeat Quartet w Tygmoncie! 2012-02-23, Warszawa

Ska vs. Reggae vs. Digital Dub z elektryzuj±cym ¿eñskim wokalem? Eksperymentatorzy oko³o jamajskich brzmieñ spod znaku ska, rocksteady i jazzu zaprosili do wspólnych wystêpów Dianê... wi�cej »

reklama

Allegro - najwiêksze aukcje internetowe, najni¿sze ceny! Kup i sprzedaj!

Pressure Cooker – What she wants

Pressure Cooker – What she wants

Pressure Cooker – What she wants

Historia tego nowojorskiego zespo³u w pewnym momencie potoczy³a siê do¶æ komicznie, poniewa¿ przebi³ siê on do ¶wiadomo¶ci s³uchaczy za spraw± albumu maj±cego byæ mi³± odskoczni± od standardowego repertuaru. Wydany w 2004 r. „Burning fence” zawiera³ niemal wy³±cznie ska-jazzowe utwory instrumentalne, które mia³y stanowiæ ho³d kapeli dla klasyków gatunku. P³yta okaza³a siê tak dobra, ¿e nagle w ¶wiat posz³a wie¶æ o istnieniu nowego ska-jazzowego brylantu gotowego na odkrycie i zawojowanie ¶wiadomo¶ci s³uchaczy. Nastêpne w dyskografii „Future’s history” rozwia³o wszelkie w±tpliwo¶ci, ale odpowiednie wra¿enie pozosta³o, a grupa na trwa³e przebi³a siê do czo³ówki amerykañskiej sceny.

Przyznam siê, ¿e moje zainteresowanie twórczo¶ci± Pressure Cooker tak¿e ma swoje ¼ród³o we wspomnianym albumie pt. „Burning fence”, za¶ wywiad z zespo³em, który ukaza³ siê w jednym z „Gara¿y” tylko t± ciekawo¶æ wzmóg³. Amerykanie na co dzieñ zajmuj± siê graniem tradycyjnego jamajskiego ska i rocksteady ze ¶wietnym wokalem maj±cego japoñskie korzenie Craiga Fujita, radz±cego sobie równie dobrze w incydentalnych utworach early reggae. „What she wants” nie przynosi ¿adnej ewolucji stylistycznej i ka¿dy mi³o¶nik nastrojowego bujania rodem z Karaibów (via USA) powinien znale¼æ tu co¶ dla siebie.

Otwieraj±cy p³ytê tytu³owy „What she wants” od samego pocz±tku ustawia w³a¶ciwy klimat i wiele osób podczas jego s³uchania z pewno¶ci± bêdzie chcia³o przekonaæ siê, czy nie ¶piewa w nim który¶ z jamajskich weteranów. Nastêpuj±cy po nim „Can’t stop thinkin’” jest bez w±tpienia najwiêkszym zamieszczonym tu hitem, choæ jego brzmienie ma raczej do¶æ lu¼ny zwi±zek z rocksteady beat. I dobrze, bo nadmierne trzymanie siê konwencji jeszcze nikomu nie wysz³o na dobre, a siêganie po inspiracje innymi gatunkami mo¿e korzystnie urozmaiciæ repertuar (o ile nie wprowadzaj± stylistycznego chaosu, rzecz jasna). Kolejnymi przebojami s± „Higher than high”, „Rockers delight” oraz „Little bird”. ¯eby jednak nie by³o za s³odko, muszê zaznaczyæ, i¿ czteroosobowa sekcja dêta nie ma wiêkszej mo¿liwo¶ci, aby siê porz±dnie rozpêdziæ i si³± brzmienia wgnie¶æ konkurencjê w fotel, co w moim odczuciu jest sporym minusem. Dobrze chocia¿, ¿e swobodnie pobuszowaæ mo¿e klawiszowiec nadaj±cy ca³o¶ci posmaku starych nagrañ z lat 60-tych.

Ogólnie rzecz ujmuj±c, jest to dobry kr±¿ek, ale do bycia wybitnym jeszcze trochê mu brakuje. Pressure Cooker potwierdzili swoj± wysok± dyspozycjê i je¶li komu¶ podoba³y siê ich wcze¶niejsze wydawnictwa, to i tym razem bêdzie zadowolony. Wydanie, jak przysta³o na Jump Up!, do¶æ surowe i choæ jest tu wszystko co powinno znale¼æ siê w przypadku wydawnictwa p³ytowego, to forma graficzna do przesadnie wyszukanych nie nale¿y. Elegancka jest za to sama ok³adka, która mimo to straszliwie mnie bawi, a to za spraw± skojarzenia z... ok³adk± Ziggie Piggie. Sami przyznacie, ¿e zastosowany na niej uk³ad jest do¶æ podobny, choæ Fujita wizualnie Oli raczej nie przypomina...

Jump Up! 2008


2009-03-18 - Rudepowrót »