Las Melinas
2012-02-10, Zielona Góra
Zapraszamy na koncert niesamowitej kapeli - Las Melinas !!! Zespó³ o potê¿nym sk³adzie, brzmieniu i energii. Bardzo skoczne i ¿wawe utwory w rytmach reggae/ ska / swing porusz±... wi�cej »

recenzje
- 2011 - grudzieñ (2)
- 2011 - luty (1)
- 2010 - pa¼dziernik (1)
- 2010 - wrzesieñ (1)
- 2010 - kwiecieñ (1)
- 2010 - styczeñ (1)
- 2009 - grudzieñ (1)
- 2009 - pa¼dziernik (1)
- 2009 - kwiecieñ (5)
- 2009 - marzec (5)
- 2009 - luty (1)
- 2008 - grudzieñ (1)
- 2008 - wrzesieñ (4)
- 2008 - sierpieñ (1)
- 2008 - lipiec (1)
- 2008 - czerwiec (3)
- poka¿ wszystkie
reklama
Babylove & the van Dangos - Lovers Choice

Babylove & the van Dangos - Lovers Choice
Ostatniego dnia czerwca 2008 roku ukaza³ siê na rynku drugi album spadkobierców Furillo, zatytu³owany Lovers Choice. W swoim debiucie Run Run Rudie Duñczycy poprzeczkê zawiesili wysoko, by³ wiêc lekki niepokój czy przy kolejnym podej¶ciu sprostaj± wyzwaniu. Nie ma obawy, sprostali. P³yta jest po prostu znakomita. Zanurzona g³êboko w zniewalaj±cych oparach rocksteady, dzia³a jak balsam na sko³atan± duszê. Jako siê rzek³o, otwiera j±... dubowy :-) A dubbly day, utrzymany w klimacie Version City Studio. Nic dziwnego. Za ten utwór odpowiedzialno¶æ bierze sam Victor Rice, który dodatkowo w dwóch numerach pojawia siê jako go¶cinny basista. Nastêpny Coin in hat jest klasycznym ska z cudn±, jazzuj±c± solówk± na pianinie. Po nim per³a w koronie tego albumu. Prawdziwy Number one, czyli prze¶liczny duet rocksteady z udzia³em Królowej Ska - Doreen Shaffer. Dla tej jednej piosenki warto nabyæ p³ytê. A to dopiero pocz±tek. Dalej mamy A brand new beat, znany ju¿ z poprzedniego wydawnictwa, tu w zupe³nie innej wersji, tym razem jako rocksteady blues; Fuel to the fire, bardzo przyjemne reggae; Drone trombone, instrumental z puzonem w roli g³ównej. Ach, jak "Funky" piêknie gra na tym instrumencie.
Je¶li tak dalej pójdzie, wymieniê wszystkie czterna¶cie utworów i nie zostawiê nic do odkrywania dla ewentualnych nabywców albumu. Dlatego ¶rodek pozostawiam dla Was. Ja przeskakujê na koniec p³yty. Tam, jako indeks 12, Big big baboon i kolejny uznany go¶æ. Na rytmie klasycznego, nie za szybkiego ska, toastuje Coolie Ranx we w³asnej osobie, chyba wiêkszo¶ci najbardziej znany z wystêpów przed laty z The Toasters i Pilfers. Kolejny numer to rocksteady/reggae hymn po¶wiêcony stolicy Danii So long, CPH, a p³ytê koñczy, spinaj±c j± jak klamr± Dub to the fire, wersja oczywi¶cie Victora Rice’a.
Warto staæ siê posiadaczem tego kr±¿ka. Polecam ods³uchanie go równie¿ na s³uchawkach, by zapoznaæ siê z ca³ym bogactwem d¼wiêkowych smaczków serwowanych co rusz przez znakomitych instrumentalistów. Mój egzemplarz zosta³ nabyty bezpo¶rednio od zespo³u na d³ugo przed premier± albumu. Wydany jest w digipacku, ale pozbawiony ksi±¿eczki. Czy takowa znajduje siê w wersji rynkowej? Nie wiem. Najlepiej bêdzie je¶li sami siê o tym przekonacie.
Megalith Records ME 027
2008-08-31 - jaregpowrót »
Je¶li tak dalej pójdzie, wymieniê wszystkie czterna¶cie utworów i nie zostawiê nic do odkrywania dla ewentualnych nabywców albumu. Dlatego ¶rodek pozostawiam dla Was. Ja przeskakujê na koniec p³yty. Tam, jako indeks 12, Big big baboon i kolejny uznany go¶æ. Na rytmie klasycznego, nie za szybkiego ska, toastuje Coolie Ranx we w³asnej osobie, chyba wiêkszo¶ci najbardziej znany z wystêpów przed laty z The Toasters i Pilfers. Kolejny numer to rocksteady/reggae hymn po¶wiêcony stolicy Danii So long, CPH, a p³ytê koñczy, spinaj±c j± jak klamr± Dub to the fire, wersja oczywi¶cie Victora Rice’a.
Warto staæ siê posiadaczem tego kr±¿ka. Polecam ods³uchanie go równie¿ na s³uchawkach, by zapoznaæ siê z ca³ym bogactwem d¼wiêkowych smaczków serwowanych co rusz przez znakomitych instrumentalistów. Mój egzemplarz zosta³ nabyty bezpo¶rednio od zespo³u na d³ugo przed premier± albumu. Wydany jest w digipacku, ale pozbawiony ksi±¿eczki. Czy takowa znajduje siê w wersji rynkowej? Nie wiem. Najlepiej bêdzie je¶li sami siê o tym przekonacie.
Megalith Records ME 027
2008-08-31 - jaregpowrót »