FIRE CORNER !! REGGAE / SOUL ALL- NIGHTER !! VOL.4
2012-02-25, Olsztyn
Szykuje się kolejna wycieczka w głąb reggae, ska, soulu i rocksteady. Przez ten magiczny świat muzyki poprowadzą Cię stali przewodnicy - Husky, Danny Mod i Real Cool Sound.... więcej » |
![]() |
Hepcat - 28.03.2010, Berlin
Posty: 14 • Strona 1 z 1
Hepcat - 28.03.2010, BerlinTrasa Hepcat w Europie, najbliżej Berlin w SO36.
Mam nadzieje, że wcześniej zagrają na pewnym festiwalu w innym zakątku Europy.
Re: Hepcat - 28.03.2010, BerlinO kurwa. Czyli nie możliwe jeszcze nie dawno, chyba się zrealizuje
![]() tyfy tyfy tyfy Czarnuchy zapodawać
Re: Hepcat - 28.03.2010, Berlin
Kupujecie wcześniej bilety ![]() tyfy tyfy tyfy Czarnuchy zapodawać
Re: Hepcat - 28.03.2010, BerlinRównież chętnie dołącze. Bilety można kupic przez eventful.com po 24Euro ale nie ma opcji wysyłki do Polski. Może można jakoś inaczej
Re: Hepcat - 28.03.2010, BerlinNo dobra...to już niedługo...kto jedzie i kto mi kupi bilet ?? Niestety mój przyszły mąż ma inne priorytety tego dnia...
Re: Hepcat - 28.03.2010, BerlinJedziemy, ale dalej nie mamy biletów. Strona klubu jest tylko po niemiecku i nie ma mejla do klubu. Ma ktoś jakiś sensowny namiar na klub
![]() tyfy tyfy tyfy Czarnuchy zapodawać
Re: Hepcat - 28.03.2010, Berlin
W zakładce contact -> location napisali czym można dojechać, aczkolwiek jest mowa tylko o publicznym transporcie, a wy zapewne jedziecie samochodem. Teoretycznie można obczaić na mapie, gdzie są podane przystanki i tym się kierować. Na fejsbuku podali maila: post@so36.de Odnośnie biletów: http://so36.de/concerts/tickets/
Myślę, że gdyby skontaktować się z nimi przez fejsbuk czy majspejs to odpowiedzą na ewentualne pytania. ![]()
Re: Hepcat - 28.03.2010, BerlinO kurwa, takiego koncertu nie zapomnę do końca życia. Odjebali taki show, że ile by nie grali było by mało. Granie, śpiewanie i to co mudżiny robiły ze swoimi ciałami tańcząc rozwaliło chyba wszystkich. Półtorej godziny samych hiciorów w tym trzy bisy. Najważniejsze, że bardzo cieszyli się występując, zero grania na siłę i genialny kontakt z publiką.
Valikirians grający przed nimi przyjemnie, ale przy Hepcacie to wszystko blado by wypadło. ![]() tyfy tyfy tyfy Czarnuchy zapodawać
Re: Hepcat - 28.03.2010, BerlinGenialny koncert, mistrz! Tak jak napisał Stępel, chłopaki z Hepcat odpierdolili taaaaaaaaaki szoł. Fajnie, że granie sprawia im taką radoche, cały czas banany od ucha do ucha, a miejscami tańczyła prawie cała kapela. Leciały kawałki ze wszystkich płyt, kilka nowych, kilka coverów ("Ba Ba Boom", "Rudies all around"). Te półtorej godziny zleciało jak z bicza strzelił, a chyba wszyscy mieli siłe na kolejne półtora. Tym bardziej, że koncert zakończyli numerem "No worries" - a takim kawałkiem nie wolno kończyć takich koncertów
A Valkyriansi jak to Valkyriansi, zawsze można na nich liczyć
Re: Hepcat - 28.03.2010, Berlinno to tak jak w Gironie tylko mi się wydawało, że grali ponad 2 godziny...
ale też 3 bisy...z tym, ze chyba "no worries" był jako drugi a "nigel" jako ostatni...tak mi się wydaje Ogólnie wrażenia mamy te same
Re: Hepcat - 28.03.2010, BerlinNie będę się powtarzał, bo brak słów
Re: Hepcat - 28.03.2010, Berlin![]() tyfy tyfy tyfy Czarnuchy zapodawać
Posty: 14 • Strona 1 z 1
Kto przegląda forumUżytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości |







